sobota, 28 lutego 2015

Rozdział 3

Gdy tylko wyszłam na próg i zeszłam ze schodów,usłyszałam,że ktoś za mną idzie.Zaczęłam powoli biec.A osoba za mną też zaczynała to robić.
Czułam,że ktoś lub coś mnie dogania i...

Chwycił lub chwyciło  mnie za ramię.Próbowałam się wyrwać,ale gdy tylko się odróciłam to zaniemówiłam.
-Czemu tak się wyrywasz laseczko? Zboczeńcem nie jestem.Spokojnie-powiedzial chłopak,który zaczepił mnie wtedy kiedy wkładałam książki.
-Może powiesz jak masz na imie?- zapytałam go z zdenerwowaniem.
-Jaś.A ty piękna?
-Lara-odpowiedziałam
-Piękne imię...- gdy powiedział te słowa jego ręcę skierowały się do moich końca pleców.Jak to poczułam to odrazu się odsunełam i poszłam prosto do domu.

Po przyjściu do mojego domu odrazu pobiegłam na górę,myśląć tylko i wyłącznie o tym co sie stało w szkole.
Położyłam się na łóżko z głową w poduszkasz.
Leżałam tak z 10 minut i wszystko przemyślałam.Następnie wziełam się za odrabianie lekcji i znowu minęło 10 minut.
Do domu przyszła moja mama i zaczęła robić obiad.Więc zeszłam na dół z nią pogadać,ale nie miałam zamiaru mówić jej o sytuacji z Jasiem.
-Hej mamo!-przywitałam się z moją rodzicielką-Wiesz może kiedy tato wraca z Szwecji?- zapytałam.
-Myśle,że za miesiąc będzie wracać.-Odpowiedziała.
No tak mój tato ma dużo pracy ostatnio,ale utrzymuje z nami bardzo dobry kontakt:dzwoni do nas lub rozmawiamy na skype.
Na obiad mama zrobiła kulki mięsne z sosem pomidorowym.Zjadłam je ze smakiem.
Po obiedzie poszłam oglądać telewizje.
Gdy była już godzina 22:00 poszłam się myć i odrazu chciałam jak najszybciej iść spać,bo byłam zmęczona tym całym dniem.

Obudził mnie dźwięk budzika.Wstałam z łóżka i jak co rano była poranna gimnastyka.
I to co robiłam zawsze po niej to pójść się odświeżyć i ubrać się.Popędziłam do łazienki i ubrałam się,uczesałam włosy i oczywiście mój lekki codzienny makijaż.Dzisiaj ubrałam czarną bluze z białym nadrukiem,granatowe spodnie i białe,ale tym razem długie conversy.Jeśli chodzi o fryzure była to kitka tylko tym razem zrobiłam sobie loki na końcówkach włosów.
Oczywiście co to byłby za dzień bez śniadania? Zjadłam moje ulubione ciastka do mleka.
Wziełam plecak i poszłam do szkoły.
W drodze do niej słuchałam swoje ulubione piosenki,starając się ich nie śpiewać,żeby uniknąć sytuacji co zaszła w wczoraj.
Leciała moja najbardziej ulubiona piosenka:"Popular Song".Jednak to było silniejsze odemnie zaczęłam ją nucić i trochę podśpiewując.
Przed wejściem do szkoły zdjełam słuchawki i weszłam po schodach.

Gdy zobaczyłam Anię odrazu do niej pobiegłam.
-Hej!- krzyknełam
-O cześć Lara!-również krzyknęła.
I tak rozmawiałyśmy jakieś 5 minut czyli do dzwonka.
Dzień zapowiadał się naprawde fajnie,ale przypomniałam sobie o tym,że przed moją ławką siedzi Jaś.
Kiedy weszłyśmy do klasy to z ciężkim westnieniem usiadłam na miejsce.
Przed tym gdy siadałam poczułam,że ktoś dotknął mojego pośladka.Można było się łatwo domyślić kto to.
Spojrzałam w jego stronę a on mi póścił oczko.Ja tylko przewróciłam oczami.

Szybko minęło lekcje.
I bardzo się z tego ucieszyłam.
Ponieważ nie mogłam już z nim wytrzymać.
Ale zostały mi i Ani zajęcia dodatkowe z biologii.
Wybrałyśmy się do gabinetu.
Lecz gdy szłam z przyjaciółką korytarzem,zobaczyłam,że ktoś kręci się przy mojej szafce.Widziałam po sylwetce,że to chłopak ale reszty nie,ponieważ miał na sobie czarną bluzę i kaptur na głowie.
Szczerze trochę się zdenerwowałam.

Przez zajęcia starałam się o tym zapomnieć.
Ania zobaczyła moją minę.
-Coś się stało?-spytała.
-Co? Nie nic.wszystko jest ok.-odpowiedziałam.
Po 45 minutach lekcji już była ta pora iść do domu.
Razem z moją przyjaciółką poszłyśmy odłożyć książki.
Czyli kierunek do szafek.
Kiedy otworzyłam szafke to zaniemówiłam.Była tam koperta z napisem "Dla Lary❤".
Ania zobaczyła moją minę.
-Co się stało Lara?-zapytała.
-Widzisz to?!-pokazałam jej kopertę.
-Od kogo to może być?!
-Laro jak to nie wiesz?To pewnie od twojego tajemniczego wielbiciela.-powiedziała.
-No,ale kim jest ten wielbiciej?.-byłam znowu trochę zdenerwowana.
-Nie wiem.Może to ten Jaś?-zaproponowała.
-Raczej nie.To nie w jego typie.On zaczepia też inne dziewczyny.Spójrz.-pokazałam palcem na Jasia,który widocznie filtruje z jakąś blondynką.
-Wiesz...Inni chłopacy też ciebie "podrywają" więc masz z kilku podejrzanych.-powiedziała.
-Racja.Ja musze już iść.Trzymaj się kochana!Pa!-pożegnałam się.
-Pa!-pomachała w moją stronę uśmiechając się.
Kiedy wracałam do domu ciągle oglądałam tą kopertę i myślałam kto to może być.
Byłam już w domu odrazu pobiegłam na górę otworzyć list.
Gdy go otworzyłam i przeanalizowałam dokładnie kopertę i kartkę byłam zdziwiona.

Kiedy go czytałam to na początku był wodoczny napis "To nie będzie tylko jeden list".Nie zrozumiałam tego dokładnie.Na końcu było napisane "Be my babe".Był też podpis tylko,że on był zamazany i nie czytelny.Ja go poprostu nie rozumiem.

piątek, 27 lutego 2015

Rozdział 2

Po drodze śpiewałyśmy po zwrotce "One Last Time".Gdy nadeszła moja kolej śpiewania usłyszałyśmy,że ktoś za nami idzie.To był chłopak.Złapał mnie za ramię powiedział:
-Ładnie śpiewasz
Razem z Anią byłyśmy przestraszone

Gdy się odwróciłyśmy nikogo nie było.Ale spojrzałam przed siebie i ujrzałyśmy sylwetke i tył tajemniczego chłopaka.Miał na sobie szarą bluzę i szare dresy.Postanowiłyśmy iść za nim,zapominając o szkole.Gdy dotarłyśmy do miejsca tam gdzie zatrzymał się chłopak to obadły nam szczęki.
-Jak to?! On chodzi do naszej szkoły?! Od kiedy!?-krzyknełam do Ani
-Może jest nowy?-odpowiedziała mi przyjaciółka.
Weszłyśmy do środka,kierując się do naszych szafek.Nagle zaczął dzwonić dzwonek na lekcje.Poszłyśmy więc w stronę klasy.
Gdy byłam już w klasie to usiadłam na swoje miejce.
Ania siedziała ze mną.Po 5 minutach do klasy weszła nauczycielka matematyki.Szczerze to całkiem lubiłam ten przedmiot mam w końcu z niego 5 i 4.
Nauczycielka rozpoczęła lekcje,nagle dzwi od klasy się otworzyły.A za nimi był chłopak,którego trochę się przestraszyłam.
-To on!-szepneła do mnie Ania.
-Tak właśnie myślam.-powiedziałam najciszej jak mogłam.
-O...Widzę,że pan Dąbrowski raczył pokazać się na lekcji.No proszę.Pierwszy dzień w szkole i spóźnić się?!Ale jak jesteś nowy to ci to usprawiedliwie-powiedziała nauczycielka.
-Dobrze już nie będę się spóźniać.-odpowiedział.
-To teraz siadaj...O! Jest wolna ławka przed dziewczynami!-pani pokazała palcem na nas.
-No to świetnie...-westnełam do siebie.
Kiedy matematyczka kazała nam przychodzić do tablicy i robić zadania to nadeszła w końcu moja kolej.Wyszłam z ławki a ON ciągle się na mnie patrzył i uśmiechał.Niestety ja go ignorowałam.Po 4 minutach skończyłam rozwiązywać zadanie wyznaczone przez panią.
Gdy wracałam do ławki zająć miejsce,to ktoś mi wystawił noge i się o nią potknełam.
Cała klasa zaczęła się śmiać.Wiedziałam,że to był mój "sąsiad" na przeciwko mojej i Ani ławki.

Minęły już 5 pozostałych lekcji i pora było wracać do domu.Jak zawsze poszłam odłożyć niepotrzebne książki do szafki.Kiedy zamknełam szafke o mało nie dostałam zawału...
Stał za nią mój "sąsiad".
-Hej laseczko.Co tam u ciebie?-spytał unosząc przy tym brwi w górę i w dół.
-Po pierwsze NIE "laseczko".Po drugie ODWAL SIĘ!-krzyknełam prawie na cały korytarz.
-Jaka uparta.Lubię takie-kolejny raz ruszył brwiami.
Wnerwiona i bez słowa poszłam do szkolnej toalety,gdzie na całe szczęście była moja przyjaciółka.
-Hej,co ty taka wkurzona?-zadała pytanie.
-Ten dupek,który jest nowy się mnie uczepił!-dałam odpowiedź ze złością.
-Opowiesz mi co ci ten "dupek" powiedział?-kolejny raz zapytała
-Dobrze-szybko odpowiedziałam.
Wszystko dokładnie opowiedziałam dziewczynie.Była sama tym zaskoczona.
Wyszłyśmy z toalety.
Nadszedł czas aby wrócić do domu.Pożegnałam się z Anią.
Nie chciałam wyjść tylnym wyjściem lecz niestety nie miałam wyjścia,bo tam stał ten cały dupek.Nie miałam też mieć zamiaru być przez niego zobaczona.Wydawało mi się,że on mnie nie zobaczył.
Gdy tylko wyszłam na próg i zeszłam ze schodów,usłyszałam,że ktoś za mną idzie.Zaczęłam powoli biec.A osoba za mną też zaczynała to robić.
Czułam,że ktoś lub coś mnie dogania i...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuje za czytanie mojego bloga❤ To już jest drugi rozdział a już was jest ponad 70! Jeszcze raz wam dziękuje❤

środa, 25 lutego 2015

Rozdział 1

To był ranek.Ciężko było mi stać z łóżka.Lecz zebrałam swoje siły i wstałam.Zrobiłam moją poranną gimnastykę i poszłam wybrać ubrania i czystą bieliznę.Popędziłam do łazienki,która znajdowała się w moim pokoju.Ubrałam:czarny podkoszulek,granatowe spodnie,granatową bluzę i białe krótkie conversy.Włosy uczesałam w kitkę.To jest moja fryzura na codzień.Wyszłam z pokoju kierując 
się do kuchni.Przywitałam się z moją rodzicielką.
-Część mamo!-krzyknełam do niej
-Część córuniu!-powiedziała
Na śniadanie zjadłam naleśniki z czekoladą,które zrobiła mi mama.Kiedy skończyłam jeść posiłek spojrzałam na zegarek w te telefonie.
-Jest 8:00.Spokojnie zdąrzę.Mam na 9:00-powiedziałam sama do siebie.
Skierowałam się na górę żeby zrobić sobie lekki makijaż.Po skończeniu mojego makijażu nagle w domu rozgległ się dzwonek do dzwi.Pobiegłam je otworzyć. Okzało się,że to moja przyjaciółka Ania.
-Idziemy razem do szkoły?-Spytała zanim zdąrzyłam się z nią przywitać.
-Nie ma sprawy!-odpowiedziałam
Wziełam ,pożegnałam się z mamą i wyszłam.
Po drodze śpiewałyśmy po zwrotce "One Last Time".Gdy nadeszła moja kolej śpiewania usłyszałyśmy,że ktoś za nami idzie.To był chłopak.Złapał mnie za ramię: powiedział:
-Ładnie śpiewasz
Razem z Anią byłyśmy przestraszone
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To właśnie był mój pierwszy rozdział mam nadzięję,że wam się spodobał �� do następnego!
PS:Tak tym chłopakiem jest Jaś❤










wtorek, 24 lutego 2015

Blog o JDabrowsky

Witam was bardzo serdecznie.To jest mój nowy blog.Będę tutaj pisała fanfiction o JDabrowsky.Mam na imię Klaudia o dalsze pytania zapraszam na mojego aska ( http://ask.fm/klaudii777) instagrama ( https://instagram.com/shakeitoff.butera.a/).
Jak możecie podejrzewać jestem firanką Jasia i fanką Ariany Grande oraz Lary Croft (Angeliny Jolie).
Teraz opiszę wam główne postacie:
1.Lara Croft:Lat 17
Dziewczyna,która kocha śpiewać.Ma zgrabną sylwetkę i brązowe włosy.Jest jedynaczką,ale ma swoją kochaną kuzynkę Agę.Kocha też swoją rodzinę i psa:Cynamon.

2.Jan Dąbrowski:Lat 17
Chłopak,który przeprowadził się do nowego miasta.Trafia do nowej szkoły,szybko znajduje swoje towarzystwo.Jest klasowym podrywaczem.Lubi robić dziewczyną dowcipy.Resztę dowiecie się w 1 rozdziale ;)

To już koniec mojego wpisu mam nadzieję,że wam spodobają się moje opowiadania ❤
Do pierwszego rozdziału❤

Tak wygląda Lara z Jasiem (mój wspaniały photoshop xd)