Gdy tylko wyszłam na próg i zeszłam ze schodów,usłyszałam,że ktoś za mną idzie.Zaczęłam powoli biec.A osoba za mną też zaczynała to robić.
Czułam,że ktoś lub coś mnie dogania i...
Chwycił lub chwyciło mnie za ramię.Próbowałam się wyrwać,ale gdy tylko się odróciłam to zaniemówiłam.
-Czemu tak się wyrywasz laseczko? Zboczeńcem nie jestem.Spokojnie-powiedzial chłopak,który zaczepił mnie wtedy kiedy wkładałam książki.
-Może powiesz jak masz na imie?- zapytałam go z zdenerwowaniem.
-Jaś.A ty piękna?
-Lara-odpowiedziałam
-Piękne imię...- gdy powiedział te słowa jego ręcę skierowały się do moich końca pleców.Jak to poczułam to odrazu się odsunełam i poszłam prosto do domu.
Po przyjściu do mojego domu odrazu pobiegłam na górę,myśląć tylko i wyłącznie o tym co sie stało w szkole.
Położyłam się na łóżko z głową w poduszkasz.
Leżałam tak z 10 minut i wszystko przemyślałam.Następnie wziełam się za odrabianie lekcji i znowu minęło 10 minut.
Do domu przyszła moja mama i zaczęła robić obiad.Więc zeszłam na dół z nią pogadać,ale nie miałam zamiaru mówić jej o sytuacji z Jasiem.
-Hej mamo!-przywitałam się z moją rodzicielką-Wiesz może kiedy tato wraca z Szwecji?- zapytałam.
-Myśle,że za miesiąc będzie wracać.-Odpowiedziała.
No tak mój tato ma dużo pracy ostatnio,ale utrzymuje z nami bardzo dobry kontakt:dzwoni do nas lub rozmawiamy na skype.
Na obiad mama zrobiła kulki mięsne z sosem pomidorowym.Zjadłam je ze smakiem.
Po obiedzie poszłam oglądać telewizje.
Gdy była już godzina 22:00 poszłam się myć i odrazu chciałam jak najszybciej iść spać,bo byłam zmęczona tym całym dniem.
Obudził mnie dźwięk budzika.Wstałam z łóżka i jak co rano była poranna gimnastyka.
I to co robiłam zawsze po niej to pójść się odświeżyć i ubrać się.Popędziłam do łazienki i ubrałam się,uczesałam włosy i oczywiście mój lekki codzienny makijaż.Dzisiaj ubrałam czarną bluze z białym nadrukiem,granatowe spodnie i białe,ale tym razem długie conversy.Jeśli chodzi o fryzure była to kitka tylko tym razem zrobiłam sobie loki na końcówkach włosów.
Oczywiście co to byłby za dzień bez śniadania? Zjadłam moje ulubione ciastka do mleka.
Wziełam plecak i poszłam do szkoły.
W drodze do niej słuchałam swoje ulubione piosenki,starając się ich nie śpiewać,żeby uniknąć sytuacji co zaszła w wczoraj.
Leciała moja najbardziej ulubiona piosenka:"Popular Song".Jednak to było silniejsze odemnie zaczęłam ją nucić i trochę podśpiewując.
Przed wejściem do szkoły zdjełam słuchawki i weszłam po schodach.
Gdy zobaczyłam Anię odrazu do niej pobiegłam.
-Hej!- krzyknełam
-O cześć Lara!-również krzyknęła.
I tak rozmawiałyśmy jakieś 5 minut czyli do dzwonka.
Dzień zapowiadał się naprawde fajnie,ale przypomniałam sobie o tym,że przed moją ławką siedzi Jaś.
Kiedy weszłyśmy do klasy to z ciężkim westnieniem usiadłam na miejsce.
Przed tym gdy siadałam poczułam,że ktoś dotknął mojego pośladka.Można było się łatwo domyślić kto to.
Spojrzałam w jego stronę a on mi póścił oczko.Ja tylko przewróciłam oczami.
Szybko minęło lekcje.
I bardzo się z tego ucieszyłam.
Ponieważ nie mogłam już z nim wytrzymać.
Ale zostały mi i Ani zajęcia dodatkowe z biologii.
Wybrałyśmy się do gabinetu.
Lecz gdy szłam z przyjaciółką korytarzem,zobaczyłam,że ktoś kręci się przy mojej szafce.Widziałam po sylwetce,że to chłopak ale reszty nie,ponieważ miał na sobie czarną bluzę i kaptur na głowie.
Szczerze trochę się zdenerwowałam.
Przez zajęcia starałam się o tym zapomnieć.
Ania zobaczyła moją minę.
-Coś się stało?-spytała.
-Co? Nie nic.wszystko jest ok.-odpowiedziałam.
Po 45 minutach lekcji już była ta pora iść do domu.
Razem z moją przyjaciółką poszłyśmy odłożyć książki.
Czyli kierunek do szafek.
Kiedy otworzyłam szafke to zaniemówiłam.Była tam koperta z napisem "Dla Lary❤".
Ania zobaczyła moją minę.
-Co się stało Lara?-zapytała.
-Widzisz to?!-pokazałam jej kopertę.
-Od kogo to może być?!
-Laro jak to nie wiesz?To pewnie od twojego tajemniczego wielbiciela.-powiedziała.
-No,ale kim jest ten wielbiciej?.-byłam znowu trochę zdenerwowana.
-Nie wiem.Może to ten Jaś?-zaproponowała.
-Raczej nie.To nie w jego typie.On zaczepia też inne dziewczyny.Spójrz.-pokazałam palcem na Jasia,który widocznie filtruje z jakąś blondynką.
-Wiesz...Inni chłopacy też ciebie "podrywają" więc masz z kilku podejrzanych.-powiedziała.
-Racja.Ja musze już iść.Trzymaj się kochana!Pa!-pożegnałam się.
-Pa!-pomachała w moją stronę uśmiechając się.
Kiedy wracałam do domu ciągle oglądałam tą kopertę i myślałam kto to może być.
Byłam już w domu odrazu pobiegłam na górę otworzyć list.
Gdy go otworzyłam i przeanalizowałam dokładnie kopertę i kartkę byłam zdziwiona.
Kiedy go czytałam to na początku był wodoczny napis "To nie będzie tylko jeden list".Nie zrozumiałam tego dokładnie.Na końcu było napisane "Be my babe".Był też podpis tylko,że on był zamazany i nie czytelny.Ja go poprostu nie rozumiem.
Kocham❤
OdpowiedzUsuńZajebisty♥♥
OdpowiedzUsuńbarddzo fajnie piszesz tylko staraj się opisywać więcej szczegółów, emocji no i więcej dialogów <3 ale i tak mega :*
OdpowiedzUsuńEkstra blog, tylko, mały szczegół - robisz kilka literówek, błędów, np. zamiast "się" robisz "sie" i potem to tak nieestetycznie wygląda :/ A tak to suuupeer ! ♥ Kiedy następny rozdział? :c
OdpowiedzUsuń